ciekawostki motoryzacja news

“Śpiewająca droga”, a więc jak wkurzyć mieszkańców i zmarnować publiczne pieniądze

Nowa droga nie zawsze oznacza radość i zadowolenie okolicznych mieszkańców i kierowców. Idealnym tego przykładem jest pewien odcinek w holenderskim miasteczku Jelsum. Mieszkańcy już po jednym dniu nie mogli wytrzymać specjalnej “funkcji” nowej nawierzchni.


Śpiewająca droga to chyba nie najlepszy pomysł, który doprowadza “lokalsów” do szału. Każdy z nas zna specjalne malowanie, które ma pomóc, a raczej ostrzec kierowcę, kiedy opuszcza on pas ruchu. Jednak w Holandii postanowiono, że zamiast wydawać głośnego i jednostajnego dźwięku, będzie on grał melodię.

Specjalnie namalowane nuty miały zamieniać auta w istnych wirtuozów i grać fragment hymnu “De Alde Friezen” nadmorskiej prowincji Friesland. Utworzenie tego fragmentu, który miał skłaniać kierowców do ograniczania prędkości kosztowało 80 000 euro. Melodia była grana głośno i wyraźnie, kiedy samochód najechał na pas z prędkością 60 kilometrów na godzinę.

 Mieszkańcy miasteczka skarżyli się, że są to istne tortury i nawet lepiej wypadają przy tym myśliwce, które starują z pobliskiej bazy wojskowej. One przynajmniej kończą swój koncert o 17. Kierowcy jednak potraktowali to nie tylko jako spowalniacz, ale przyspieszali i najeżdżali na drogowe instrumenty specjalnie, aby odegrać melodię. Zupełnie jak w niektórych grach wyścigowych, gdzie na trasie łapiemy dodatkowe bonusy jak chociażby nitro.

Oczywiście po skargach, instalacja została usunięta zaledwie po dwóch dniach. “Śpiewająca droga” to kolejny przykład jak łatwo i bezmyślnie można wydać publiczne pieniądze.

Kamil Lewandowski

Kamil Lewandowski

Czasami, a nawet kilka razy dziennie piszę artykuły, które możesz przeczytać na tej stronie.

Dodaj komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *