recenzje smartfony sony

Sony Xperia XA1 Plus – test, recenzja, zdjęcia

Ocena: 8.5/10

Pierwszym urządzeniem, które otrzymaliśmy na testy jest mało popularna na naszym rynku Sony Xperia XA1 Plus. Egzemplarz, który będziemy omawiać ma bardzo interesujący, niebieski kolor. Przy tak dużym gabarytowo telefonie sprawa, że wyróżnia się on spośród konkurencji. Dużo ostatnio mówi się też o przestarzałym stylu projektowania, który nadal preferuje Sony. Jednak po kilku dniach użytkowania jestem w stanie powiedzieć, że można się do tego przyzwyczaić i nawet na pierwszy rzut oka Xperia XA1 Plus wygląda zaskakująco dobrze.




Pierwszy oczywiście rzuca się w oczy bardzo duży, 5.5-calowy wyświetlacz FullHD. Po obu bocznych krawędziach nie posiada on żadnych ramek, które są jednak widoczne u góry i na dole. W obecnym roku, inni producenci byli w stanie je zminimalizować, ale pamiętajmy, że model XA1 Plus to nadal urządzenie średniej klasy. Wyświetlacz cechuje się dużą ostrością i jasnością, co bez wątpienia przy takich rozmiarach ułatwi oglądanie ulubionych seriali czy filmów podczas podróży. Cały przedni panel wykonany jest ze szkła. Ekran umieszczony jest w metalowej ramie, która jest bardzo masywna i sprawia, że czujemy doskonale urządzenie w dłoni. Wpływa to też na ciężar telefonu, ale myślę, że to jest zaletą, ponieważ daje to poczucie masywnego urządzenia, którym jest Xperia XA1 Plus ze względu na swoje wymiary. Tył wykonany jest z tworzywa sztucznego i z tego samego materiału wykonane są dolne oraz górne krawędzie. To samo dotyczy przycisków regulacji głośności, tacki na karty SIM i pamięci oraz przycisku migawki aparatu. Inną kwestią jest przycisk zasilania, który wykonany jest z metalu i mieści w sobie czytnik linii papilarnych, który wymaga oddzielnego akapitu, ponieważ jest rewelacyjny! Na dole oraz na górze przedniego panelu umiejscowione są głośniki. Na górnej ramce znajduje się również logo SONY, przedni aparat, dioda powiadomień oraz czujnik zbliżeniowy. Z tyłu, w lewym górnym rogu znajduje się pojedynczy aparat wraz z diodą LED. Nieco niżej, po środku znajdziemy logo NFC oraz dyskretny napis XPERIA. Górną krawędź zajmują gniazdo słuchawkowe 3.5 mm oraz mikrofon. Na dolnej krawędzi znajdują się głośnik oraz port USB typu C.

Teraz czas na wrażenia, kiedy telefon znajdował się w moich rękach na co dzień przez pewien okres.

Przez prawie miesiąc udało mi się testować ten smartfon. Mimo wcześniej, nie nazwałbym tego niechęci, ale uprzedzenia (niewłaściwego) sprawił on na mnie bardzo, bardzo dobre wrażenie. Nie będę skupiał się na rzeczach, które są oczywiste, ale na tych, które po prostu są najlepszymi cechami Xperii XA1 Plus. Zaliczam do tego: pojemną baterię, szybki czytnik linii papilarnych (choć nie zawsze niezawodny), szybkość i niezawodność (czego się nie spodziewałem po urządzeniu z układem MediaTek), aparat oraz ekran. Jest też kilka spraw, które należałoby poprawić, ale pamiętajmy, że nie jest to telefon flagowy.




Jednego dnia postanowiłem używać telefonu przez cały dzień od naładowania go przez noc do 100 % i rozładowania do 2 %. Zajęło mi to około 14 godzin z drobnymi przerwami. Myślę, że jest to imponujący wynik i dla osoby, która często wykorzystuje swój telefon do pracy jest idealny. Jasność ekranu była ustawiona zawsze na maksymalną. Przy tak dużym ekranie pokazuje to właśnie, że jest to największa zaleta tego modelu. W tym czasie korzystałem z przeglądarki, Netflixa, YouTube, aplikacji tj. Facebook, Instagram, Spotify czy Twitter. Przy tym od razu trzeba wspomnieć o trybie STAMINA, który ogranicza niektóre funkcje i połączenia w tle, aby pomóc wydłużyć działanie baterii. Kolejną cechą jest funkcja ochrony baterii. Włącza się w nocy, podczas ładowania telefonu i dostosowuje się do godzin użytkowania. Przy 90 % ładuje się wolniej, aby być gotowym w stu procentach, kiedy będziemy wstawać. Xperia XA1 Plus nagrzewa się troszkę podczas ładowania, nawet przy korzystaniu z telefonu czy oglądaniu wideo. Od 0 % do 90 % bateria jest w stanie naładować się w około dwie godziny.

Ogromną zaletą jest też szybkość działania czytnika linii papilarnych. Odblokowuję on telefon w mgnieniu oka. Jest jednak wada, ponieważ czasami potrafi on nie zadziałać w ogóle. W takim wypadku należy wpisać PIN lub odczekać moment. Jego umieszczenie jest także wygodne w przypadku tak dużego urządzenia. Loterią jest też odblokowanie go wilgotnym palcem. Ogólnie możemy go zaliczyć in plus.

Przejdźmy do najważniejszej cechy, a więc szybkości i niezawodności. Telefon ma 4 GB pamięci RAM oraz napędza go chipset Helio P20 z ośmiordzeniowym procesorem z rdzeniami Cortex-A53 o maksymalnym taktowaniu 2.3 GHz. Posiada też grafikę Mali T880 MP2 900 MHz. Przez cały czas, ku mojemu zdziwieniu nie zaciął się ani razu. Może nie dawałem mu zbyt trudnych zadań, ale wypisałem już wyżej jakich aplikacji w tym czasie używałem. Otwierały się one bardzo szybko i ich aktualny stan (szczególnie ważne przy stronach internetowych) były przechowywane przy przełączaniu się. Myślę, że dla przeciętnego użytkownika, którym również jestem, jest to najważniejsze. Pamięć wewnętrzna testowanego modelu to 32 GB. Istnieją też warianty z 3 GB pamięci RAM i pamięcią masową 64 GB. Czas włączania się: 42 sekundy.

Kolejną rzeczą jest aparat 23 MP z matrycą ½,3 cala i optyką o jasności f/2.0. Nie jestem ekspertem od fotografii, ale w mojej ocenie wyróżnia się on na tle innych smartfonów ze średniej półki. Robi dobre zdjęcia zarówno w nocy jak i w dzień. Jedyne co mogło przeszkadzać to dość długie łapanie ostrości w trybie automatycznym. Możemy też włączyć opcję śledzenia obiektu oraz wykrywanie uśmiechu. Nie ma również do czego się przyczepić jeśli chodzi o przedni aparat, który ma 8 MP. Zdjęcia wykonywane są szybko, a ich jakość jest zadowalająca. Lampa błyskowa bardzo dobrze doświetla zdjęcia w ciemnych pomieszczeniach czy nawet na zewnątrz. Poniżej kilka próbek zdjęć.

Na uwagę zasługuje też aplikacja Efekty AR, która może spodobać się najmłodszym. Możemy umieścić wirtualne postacie i przedmioty w świecie rzeczywistym, a następnie wykonać zdjęcie lub nagrać film. Na próbę jest jednak tylko kilka motywów, pozostałe trzeba dokupić w Google Play.

Ekran IPS o rozdzielczości Full HD również spisuje się w różnych warunkach. Bez problemu możemy obejrzeć film w dobrej jakości i korzystać z niego zarówno na zewnątrz jak i rzecz jasna w pomieszczeniu. Nie miałem jednak okazji przetestować go w słoneczny dzień, bo od kilku miesięcy już takowych u nas nie ma, ale przypuszczam, że nie wypadły najgorsze. Wiadomo, że można się przyczepić do obsługi jedną ręką, ponieważ jest to niekiedy trudne w związku z szeroką ramką na dole, a przecież są tam jeszcze przyciski nawigacyjne. Trzymając palec na bocznej krawędzi możemy też omyłkowo nacisnąć na ekran.

O łączności nie będę pisał zbyt wiele, ponieważ zależy to od wielu czynników jak zasięg sieci czy sprzęt po drugiej stronie. Wspomnę jednak, że zarówno połączenie LTE jak i Wi-Fi działało bez zarzutu.

Na osobną uwagę zasługuje też Inteligentne oczyszczanie, które optymalizuje pamięć oraz dostosowuje aplikacja w zależności od ich używania przy czym poprawia wydajność systemu. Przy tak dużym ekranie świetnie spisuje się też podział ekranu i korzystanie z dwóch aplikacji jednocześnie.

Odniosłem jednak wrażenie, że czujnik światła nie działa do końca poprawnie i zdarzało mi się samemu dostosowywać jasność ekranu w zależności od pory dnia. Dla osób, które dużo rozmawiają przez telefon bez użycia dodatkowych akcesoriów Xperia XA1 Plus może być dość niewygodna. Umieszczenie głośnika na samej górze przy dużym urządzeniu w mojej subiektywnej opinii jest nieprzemyślane.

Podsumowując, Sony Xperia XA1 Plus jest smartfonem dla osób, które bardzo dużo korzystają ze swojego urządzenia w ciągu dnia do przeglądania internetu, słuchania muzyki, przede wszystkim pisania, ponieważ jest to bardzo wygodne. Bardzo dobrze spisze się też w podróży do oglądania filmów, czy też czytania. Bateria powinna starczyć na cały dzień, a dzięki portowi USB typu C i wsparciu technologii szybkiego ładowania można doładować telefon w kilka minut.

Telefon Sony Xperia XA1 Plus można kupić już za 1 499 złotych w sieci sklepów Komputronik. Wszystkie dane techniczne znajdziecie na oficjalnej stronie Sony.

Kamil Lewandowski

Kamil Lewandowski

3 komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *