recenzje

Recenzja bezprzewodowych słuchawek IFROGZ impulse duo wireless

Jak łatwo możecie zauważyć do tej pory nie miałem zbyt wielu okazji do testowania różnego sprzętu oraz akcesoriów, ale w ostatnim czasie trochę się zmieniło. Dzięki temu mogę podzielić się swoją opinią oraz polecić coś czego być może aktualnie szukacie. Po ostatnim teście i recenzji akcesoriów marki Lomatie przyszedł czas na kolejną nowość w naszym kraju i na świecie, a są to słuchawki IFROGZ impulse duo wireless.




Są to bezprzewodowe słuchawki kanałowe, które wyróżniają się ciekawym wyglądem. Od razu muszę zaznaczyć, że nie jestem fanem słuchawek kanałowych i preferuję raczej zwyczajne słuchawki douszne. Według mnie podczas długotrwałego słuchania muzyki w tym przypadku jest niewygodne i na zewnątrz może stwarzać zagrożenie, ponieważ poza dźwiękiem ze słuchawek nie słychać otoczenia. Przyznaję jednak, że przez kilka tygodni użytkowania słuchawek impulse duo wireless moje podejście troszkę się zmieniło, ale nadal równocześnie używałem moich ulubionych EarPods.

Do testów otrzymałem zestaw słuchawkowy w kolorze szarym i od razu przypadł mi on do gustu. Po wyjęciu z pudełka moim oczom ukazały się dwie słuchawki, które wyglądały od razu bardzo profesjonalnie. Dwa przewody prowadziły do pilota wielkości gumki do ścierania. Po boku znajduje się port microUSB, a z drugiej strony dioda LED. Pilot posiada trzy przyciski. Aby połączyć słuchawki z urządzeniem za pomocą Bluetooth należy nacisnąć środkowy guzik przez dłuższą chwilę, aby dioda świeciła się na przemian na czerwono i niebiesko.  IFROGZ impulse duo wireless udało się bez problemu połączyć z iPhone, smartfonem z Androidem oraz PC z Windowsem 10.

ZAGG, czyli właściciel mark zapewnia dożywotnią gwarancję na słuchawki. Obowiązuje ona nawet w momencie, kiedy kabel zostanie przerwany, a więc musi być on pewny jakości i wytrzymałości użytych materiałów. Słuchawki możemy nawinąć na pilot, aby zapobiec ich splątaniu. Z tyłu znajduje się klips z magnesem i nosząc słuchawki w kieszeni niełatwo jest je rozpłatać. Są one również przeznaczone dla osób uprawiających sport i odporne są na pot, zgodnie z certyfikatem IPX-2.

Przechodząc już do samej jakości dźwięku, to według mojej subiektywnej opinii jest zniewalająca. Nie jestem audiofilem, a więc nie jestem w stanie wyłapać niedociągnięć, ale przecież może to być również wina połączenia z urządzeniem, jakości utworu oraz innych czynników. Niesamowity dźwięk zapewniają podwójne, dynamiczne 6 milimetrowe neodymowe przetworniki w każdej słuchawce (12 mm na słuchawkę). Dźwięk jest naprawdę czysty, a bass może wywołać ciarki podczas słuchania swojej ulubionej piosenki.

Jak już napisałem na samym początku nie lubię zbyt długo używać słuchawek kanałowych, a według zapewnień producenta IFROGZ impulse duo wireless wystarczą na 10 godzin bez ładowania. Oznacza to 5 godzin słuchania muzyki do 70 % głośności oraz 5 godzin na tzw. czuwaniu. Bateria do pełna ładuje się ok. 2-2.5 h. Słuchawki posiadają tez komplet wkładek, aby idealnie dopasować je do swoich uszu.

Odległość na jaką możemy używać IFROGZ impulse duo wireless to ok. 10 metrów. W rzeczywistości właśnie tak jest i porównywałem to z innym urządzeniem Bluetooth, którym był głośnik JBL GO.

W zestawie, oprócz samych słuchawek dostajemy właśnie wspomniane wkładki oraz kabel microUSB do ich ładowania. Obecnie słuchawki można nabyć przede wszystkim na stronie ZAGG.com. Ich cena to 44.99$, a więc przy obecnym kursie to ok. 160 złotych. Nie jest to chyba dużo jak na słuchawki oferujące wysoką jakość dźwięku oraz dożywotnią gwarancję.

Kamil Lewandowski

Kamil Lewandowski

Czasami, a a nawet kilka razy dziennie piszę artykuły, które możesz przeczytać na tej stronie. Jeśli się wyrobię to przeczytasz również jakaś recenzję. Poza szeroko pojętą technologią, uwielbiam też czerpać z każdej dziedziny, aby lepiej poznać świat.

1 komentarz

Click here to post a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Testy i inne głupoty