htc recenzje smartfony

Android One według HTC, czyli model U11 Life – test, recenzja, zdjęcia

Wygląd i pierwsze wrażenia

Zawsze miałem słabość do marki HTC, bo moim zdaniem od zawsze są w stanie dostarczyć bardzo dobrze działające smartfony, które wnoszą zawsze coś innowacyjnego. Idealnym tego przykładem, najświeższym jest technologia Edge Sense, która jednak nie do końca mnie przekonała, ale fajnie, że coś nowego pojawią się na rynku. Wiele razy już o tym miałem okazję pisać, ale dopiero po otrzymaniu smartfonu HTC U11 Life na testy mogłem to przetestować w naturalnym środowisku. Tak więc przejdźmy już do samego urządzenia.

HTC U11 Life to jeden z telefonów objętych programem Android One. Oznacza to, że działa on na niemal niezmienionym systemie Google oraz w pierwszej kolejności otrzymuje aktualizację i poprawki bezpieczeństwa. Po wyjęciu z pudełka od razu można było zauważyć, że jest on dość gruby. Jednak po kilku dniach użytkowania i przyzwyczajenia się nikt nie zwróci na to uwagi. Otrzymany egzemplarz był w kolorze lustrzano-niebieskiemu i zdecydowanie wyglądał fajnie. Ogromnym tego minusem są oczywiście ślady dłoni na tylnej części obudowy, które zostają po każdym dotknięciu.

Obudowa jest wykonana z plastiku przez coś U11 Life jest dość podatny na zarysowania, które zauważyłem już na tyle, bo nie był to egzemplarz z pierwszej ręki. Druga cechą, która może wpłynąć na jego niekorzyść jest brak standardowego gniazda słuchawkowego 3.5 mm. Ma to swoje plusy w postaci funkcji HTC USonic z aktywną redukcją szumów. Telefon jest bardzo zaokrąglony i nie czuć w dłoni żadnych krawędzi. Z początku mogłoby się wydać, że jest wykonany niemal w całości ze szkła, ale w rzeczywistości tak nie jest.

Nie ma on niestety jeszcze pełnowymiarowego ekranu. W górnym prawym rogu znajduje się niesamowity aparat, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Pod ekranem umieszczone zostały trzy przyciski nawigacji. W środkowym umieszczono czytnik linii papilarnych. Na prawym boku mamy przy guziki – zasilania oraz regulacji głośności. Na dolnej krawędzi znajduje się mikrofon, pojedynczy głośnik oraz port USB typu C. Umieszczony został jednak po prawej stronie, a nie standardowo po środku. Czasem można się pomylić i próbować włożyć kabel do głośnika, który jest na właśnie na środku. Wiadomo, że od głośników w telefonach nie wymagamy zbyt wiele, ale ten w HTC U11 Life gra czysto i bez trzasków, a dzwonki grają bardzo dobrze.

Na górze znajduje się mikrofon oraz tacka na kartę SIM oraz kartę pamięci. Z tyłu, na samym środku widać obiektyw aparatu, a po jego lewej stronie lampę błyskową. Na plecach znajduje się też delikatne logo HTC, a poniżej niego znajduje się napis Android One, a więc informujące wszem i wobec, że jest to smartfon z czystym systemem Google.

HTC U11 Life jest bardzo poręcznym urządzeniem, ale bałbym się go upuścić, bo wydaje się bardzo delikatny. Elastyczny wydaje się też tył, ale raczej nie powinno się na to zwracać zbyt często uwagi. Warte podkreślenia jest to, że urządzenie jest wodoszczelne dzięki certyfikatowi IP67. Osobiście jednak nie odważyłem się umieszczać go pod wodą i raczej tego odradzam. Nie trzeba jednak obawiać się ochlapań, bo to nie wpłynie negatywnie na działanie telefonu.

Wyświetlacz

W przypadku HTC U11 Life mamy do czynienia z wyświetlaczem Super LCD o przekątnej 5.2 cala. Zajmuje on 68 procent powierzchni przedniego panelu. Ekran posiada rozdzielczość 1080 na 1920 pikseli, a więc jest to Full HD. Oznacza to też gęstość na poziomie 424 ppi. Jak już wyżej napisałem jest to nadal ekran o proporcjach 16:9. Za ochronę odpowiada Gorilla Glass 3. Oddaje on znakomicie kolory, które są bardzo żywe i nasycone. Problemem może być jedynie czerń, ale tylko drobnym. Maksymalna jasność jest zadowalająca i nie ma się do czego w tej kwestii przyczepić.
Fajnie też spisują się dwa klawisze nawigacyjne pod ekranem, ponieważ są podświetlane. Przy zgaszonym wyświetlaczu są niewidoczne. Pomiędzy nimi znajduje się skaner linii papilarnych w przycisku Home.

System i działanie

Czysty Android 8.0 Oreo ma być najważniejszą cechą U11 Life i krótko trzeba to powiedzieć, jest. Nie jest on do końca pozbawiony drobnych zmian, które musiało zastosować HTC. Jednak działa bardzo płynnie, ale przyznam, że początkowo potrzebował trochę czasu, aby się bujnąć. Po zainstalowaniu niezbędnych dla mnie aplikacji i zsynchronizowaniu wszystkich danych oraz dostosowaniu go do własnych potrzeb musiałem trochę odczekać. Po kilku godzinach, kiedy w pełni przesiadłem się na ten telefon, wszystko zaczęło działać niemal idealnie.

Edge Sense

Autorską funkcją od HTC jest Edge Sense. Pozwala na wywołanie wybranych czynności w systemie oraz w aplikacjach poprzez ściśnięcie urządzenia.Możemy dostosować dwa tryby – krótkie, energiczne ściśnięcie oraz dłuższe ściśnięcie. Moc ściśnięcie dostosowujemy sami, a więc każdy może użyć go według własnych możliwości. Szczerze,pobawiłem się trochę tą opcją, ale nie przypadła mi ona do gustu. Ustawiłem sobie włączanie latarki po naciśnięciu telefonu, ale kilka razy zdarzyło mi się, że włączyłem ją nieświadomie w kieszeni. Po krótkim czasie wyłączyłem Edge Sense i później tylko kilka razy się nią pobawiłem. Fajnie się spisuje jednak w aplikacjach, gdzie np. możemy przybliżyć zdjęcie.

HTC Usonic

Niekwestionowaną i najlepszą opcją jest HTC USonic. Dzięki niej ustawimy własny profil dostrojenia słuchawek podłączonych poprzez port USB typu C. Pozwoli to na włączenie aktywnej redukcji szumów, po analizie hałasu wokół nas. Daje to najlepszą jakość dźwięku, a telefon sam dostosowuje idealne ustawienia i głośność w danym otoczeniu.


Każdy fan Androida oraz jego czystej formy od razu zakocha się w działaniu HTC U11 Life. Możemy go nazwać uboższą wersją Google Pixel, ponieważ nie znajdziemy innego flagowca z czystym systemem. Może średniak od HTC nie spełni oczekiwań wymagającego użytkownika, ale nie sprawi kłopotów podczas zwykłych czynności. Bez problemu będzie można skorzystać z najpopularniejszych aplikacji, które będą działać poprawnie. Za tę cenę trudno doszukiwać się cudów, ale moim zdaniem smartfon spisuje się idealnie. Włączenie aplikacji może ma lekkie opóźnienie, a przełączenie między nimi działa dość płynnie. Jak już wspomniałem dla niewymagającego użytkownika będzie to idealny i nieduży jak na dzisiejsze standardy smartfon.
Co do kwestii łączności to Bluetooth działa bez zastrzeżeń i sparujemy z HTC U11 Life każde urządzenie w parę sekund. Wi-Fi również działa bardzo dobrze i nie będziemy mieć problemu, korzystając z domowej sieci oraz z publicznych hotspotów. Łączenie ze znanymi sieciami odbywa się w mgnieniu oka. Łączność komórkowa również działa bardzo dobrze i szybko.

Przez trochę ponad dwa tygodnie testów, ani razu nie musiałem restartować telefonu. Oznacza to więc, że żadna z aplikacji nie zawiesiła go, a działał on na tyle płynnie, aby nie musiał ponownie go uruchamiać. Pod maską pracuje chipset Snapdragon 630 wraz z 3 GB pamięci RAM. Pojemność wewnętrzna wynosi 32 GB, ale do dyspozycji dostajemy ok. 20 GB.

Bateria

Wewnątrz HTC U11 Life znajduje się bateria o pojemności 2 600 mAh. Przy normalnym użytkowaniu, wyciągniemy około 5-6 godzin ciągłego korzystania i przy włączonym Wi-Fi. Mowa tu o przeglądaniu stron, korzystaniu z portali społecznościowych, słuchaniu muzyki. Oznacza to, że bez intensywnego eksploatowania telefonu, powinno nam to wystarczyć na cały dzień roboczy. Jednak przy intensywnym użytkowaniu jasne jest, że dostępny czas się skróci. Nie mówimy też o jasności ekranu ustawionej maksymalnie.

W moim przypadku, kiedy używałem telefonu do wszystkich codziennych czynności, czyli przeglądania stron, robieniu zdjęć, używaniu komunikatorów, aplikacji różnego rodzaju, słuchaniu muzyki przez Spotify, czy też oglądaniu filmów na YouTube lub Netflix, akumulator wystarczył na około 4-5 godzin. Odłączając go zazwyczaj rano od ładowania, około godziny 17-18 musiałem go doładowywać. Jednak było to bardzo intensywne użytkowania. Myślę, że bez problemu bateria starczyłaby na cały dzień, ale ja po prostu nie rozstaje się z telefonem choćby na moment.

Niestety HTC U11 Life nie wspiera szybkiego ładowania nad czym ubolewam, bo ładuje się trochę długo, a będą to ponad 2 godziny. Ładowanie odbywa się za pomocą portu USB typu C, a więc tego samego co słuchawki. W tym wypadku musimy skorzystać ze słuchawek Bluetooth lub przerwać słuchanie muzyki.

Aparat

Główny, pojedynczy aparat ma matrycę o rozdzielczości 16 MP z przesłoną f/2.0. Asystuje mu jedna dioda LED. HTC U11 Life posiada identyczny aparat z przodu, który obok HTC Sonic zrobił na mniej największe wrażenie. Może o ile główny aparat nie zrobi wrażenie na większości osób, to aparat do selfie jest genialny.

Aparat bardzo szybko łapie ostrość, co może być dużym atutem. Dzięki niemu uzyskamy również głębię, która tylko poprawi efekt. Kolory są dobrze odwzorowane, a szczegóły dobrze uchwycone. Może nie spisze się on idealnie w słabszych warunkach oświetleniowych, ale raczej nie będziemy narzekać na jakość. Ostrość jest nieco wolniejsza, pojawiają się też szumy, ale będą to nadal bardzo dobre zdjęcia.

Zdjęcie wykonane z lampą błyskową
Zdjęcie wykonane z lampą błyskową

Przedni aparat to oddzielna kwestia, ponieważ jest wybitnie dobry. Zdjęcia są wysokiej jakości i U11 Life przewyższa w tej kwestii wiele renomowanych i uznanych modeli. Za dnia zdjęcia są perfekcyjne, ale również w ciemności wykonamy selfie, do którego nie można się przyczepić. Podczas wykonywania zdjęcia w słabym oświetleniu ekran służy jako lampa i błyska na pomarańczowo. Idealnie też spisuje się w aplikacjach społecznościowych, aby wysłać zdjęcie w kilka sekund.

Zdjęcie wykonane przednim aparatem
Zdjęcie wykonane przednim aparatem

Dodatkiem od HTC do czystego Androida Oreo są opcje w aplikacji aparatu. Wykonamy panoramę selfie, normalną panoramę, hyperlapse’y, czy filmy w zwolnionym tempie. Do wyboru mamy tryb automatyczny oraz ręczny, gdzie dostosujemy własne ustawienia jak balans bieli, ISO, ostrość, czy ekspozycję.

Zdjęcie wykonane bez lampy błyskowej
Zdjęcie wykonane bez lampy błyskowej

Jeden z lepszych, tak należy zacząć. Działa bardzo szybko i bez żadnych problemów. Samo odblokowywanie odbywa się w mgnieniu oka, ale sam ekran potrzebuje trochę czasu. Po rozpoznaniu poczujemy wibrację. Służy on też jako przycisk Home. Sprawdziłem i działa również bez problemu z wilgotnymi palcami. Rozpoznaje odcisk niemal ze 100 % skutecznością.

Ogólne wnioski

HTC U11 Life to godne polecenia urządzenie, które w średniej półce cenowej sprosta oczekiwaniom użytkownika. Przede wszystkim działa niezawodnie oraz płynnie. Dużym plusem jest prosty i czysty (prawie) Android Oreo. Główne polecałbym ten model ze względu na aparat, a szczególnie ten przedni oraz jakość dźwięku jaką możemy uzyskać dzięki HTC Sonic. Bajery w postaci Edge Sense mogą tylko jeszcze bardzie działać na jego korzyść, ale to indywidualna kwestia. Problemem może być jednak łatwość przyjmowania rys oraz brak standardowego gniazda słuchawkowego. W zestawie znajdują się słuchawki kanałowe ze złączem USB-C, które świetne grają, a nie jestem fanem tego typu słuchawek.

Obecnie kosztuje on według Ceneo najmniej 1 399 złotych. Pewnie dostaniemy go taniej, ale trzeba będzie upolować jakąś specjalną ofertę. Ogólnie nie mam zastrzeżeń i nikt nie powinien się zawieźć po zakupie HTC U11 Life Android One.

Specyfikacja HTC U11 Life:

  • 5.2-calowy ekran Super LCD, Full HD, 16:9,
  • chipset Qualcomm Snapdragon 630,
  • 3GB pamięci RAM,
  • Android 8.0 Oreo,
  • 32 GB ROM,
  • aparat główny 16 MP z przesłoną f/2.0,
  • aparat przedni 16 MP, f/2.0,
  • Bluetooth 5.0,
  • USB typu C
  • slot kart microSD,
  • certyfikat IP67,
  • bateria 2600 mAh,
  • wymiary: 149,09 x 72,9 x 8,1 mm,
  • waga: 142 g.
Kamil Lewandowski

Kamil Lewandowski

1 komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *